|
Chcesz przeżyć coś nowego?..coś co nie da się porównać do niczego, czego doświadczyłeś w swoim życiu..? Przyglądałeś się kiedyś drapieżnym ptakom zawieszonym na horyzoncie, majestatycznie kołującym nad bezmiarem przestrzeni, nad polami, lasami, zwierciadłem jezior i stawów..? Marzyłeś o stanie, gdy siły grawitacji nie mają nad Tobą władzy?..Kiedy niczym ważka przemieszczasz się od kwiatka do kwiatka, wścibskim wzrokiem wykradając tajemnice ich mieszkańców..?..cicho i bezszelestnie...Wyobrażałeś sobie kiedyś, chwile w której cokolwiek zrobisz będzie absolutnie bezkarne-bo nie zostawisz za sobą żadnego śladu, odcisku stopy, nic...?Przestańmy śnić!Już nie musimy!Środowisko najbliższe człowiekowi, bo tam każdy z nas zaczyna życie-woda.Wisząc nad podwodnymi lasami, rajskimi ogrodami mieniącymi się milionami kolorów, gdy władza Pani Grawitacji została na brzegu, machając od niechcenia płetwami zaglądamy do okien mieszkańców rafy przez firany gorgoni, a śladów naszej drogi próżno szukać w odmęcie morza...Kursy PADI zafundują Ci bilet w sferę doznań, których nie da się opisać..! Kursy DSAT, pozwolą Ci dotknąć dna i wszystko pamiętać..! Nazywam się Robert Skibiński mam zaszczyt być instruktorem największych na Świecie federacji szkolących nurków i szkolących elitę głębin- nurków technicznych. Moja szkoła reprezentuje największego sponsora czystej przyjemności..! Zacznij nurkować już dziś, pozwól pieścić się opiekuńczym falom już teraz..! |
|
|
Bryza wiatru pieszcząca twarz, smak igiełek soli skrzących się na wargach nabrzmiałych po całodziennych bezlitosnych smaganiach fal, fal które ośmielone maleńkością i bezradnością człowieka przetaczały się raz po raz przez pokład, szydząc z tych co za sterem szumem pienistych dziadów...Słońce schodzące ku zachodowi, ciągnące za sobą cień purpury, będący zapowiedzią zmiany pogody i kierunku wiatru...Widok palm, nie wiedzieć jakim sposobem utrzymujących się przy życiu na łachach wysepki o rozmiarach mojego przydomowego ogródka...Łopot zrzucanego grota i zgrzyt łańcucha kotwicznego...z kambuza pachnie już kolacja....zanim jednak poznam smak strawy, muszę pożywić serce i duszę tym co podemną, pod żaglem, pod łodzią...Z nadzieją spotkania przyjaciól o błękitnych butlonosych profilach, którzy towarzyszyli mi przez całą wachtę, popisując się skokami przed dziobem-dużo powyżej bukszprytu.Spojrzenia w smutne oczy straży przybocznej Neptuna odzianej w żółwi pancerz.Zakładam jacket z cylindrem, który pozwoli mi na godzinę życia ponad życiem... pod wodą!!! Kwintesencja przyjemności absolutnej- NURKOWANIE POD ŻAGLAMI !!! |
|
|